Sylwester i szaleństwo jakie ogarnia ludzi w tym czasie nigdy nie trafiał do Domatora szczególnie i nie wywoływał zbytniej ekscytacji.

Zupełnie inaczej ten czas wygląda w podróży. W podróży robi się rzeczy, które z perspektywy domowej kanapy mogą zasłużyć najwyżej na komentarz „nigdy w życiu”.

Hakuna matata

Był już sylwester w Mołdawii, padło teraz na afrykańską egzotykę – Kenię.

Diani Beach

W pobliżu Mombasy, drugiego co do wielkości miasta Kenii, znajduje się kilkunastokilometrowa plaża o wdzięcznej nazwie Diani Beach.

Białe piaski, rafa, doskonałe warunki do uprawiania kitesurfingu, można nurkować

Kitesurfing w Kenii

Przyjęcie na plaży

No i było przyjęcie sylwestrowe na plaży i powitanie nowego roku.

Bankiet dla kilkuset gości resortu wypadł zdecydowane sprawnie i przyjemnie. Kuchnia nie zawiodła i dostarczyła wrażeń estetycznych i smakowych, była sama w sobie atrakcją.

Było głośno, radośnie i kolorowo.

Początek roku

Poza tym szczególnym wieczorem podział zajęć był tradycyjny dla takich wyjazdów: Domator wybrał nurkowanie a Żona uzupełnianie zaległej lektury przerywane obserwacją życia resortu z perspektywy leżaka. Wszyscy byli zadowoleni.

Krótka impresja filmowa.